• Wpisów:82
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:313 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 460 / 1431 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Potrzebuje żebyś czasem mnie przytulił.
Tak bezwarunkowo.
Tak bez pytań.
Bez słów.
Żebyś przytulił.
Żebyś tym gestem powiedział jak bardzo Ci zależy.
Nic więcej nie chce.
Po prostu.
Żebyś był.
Żebyś przytulił..
Mnie tak mocno jak potrafisz.
Proszę..
To wszystko czego teraz pragnę..
 

 
Bałagan w głowie.
Bałagan w sercu.
Narastający chłód.
Brak uczuć.
Nieustające ciosy
Od własnych myśli.
Ogromna bitwa.
Co jest prawdą??
Bo sama już nie wiem.
Narastające tętno - tempo życia.
Stoper nie naliczy..
Wskaźnik pasuje...
 

 
Bo to wszystko jest do dupy...
 

 
Umarlam.
Tam w środku.
umarłam.
Przepaść.
Coraz bliżej
Coraz większa.
Woła mnie..
Bo tam...
Moge byc szczęśliwsza
Mogę nie cierpieć
Bo tam moge żyć..

 

 
Znów burdel w mojej głowie.
Nie potrafię tego ogarnąć.
Słyszę głosy, które przyprawiają mnie o horror.
Przypominają kłótnie.
Krzyki.
Wyzwiska.
Nie mogę ich odgonić.
Widzę to tylko w mojej głowie.
Najgorszy koszmar.
Nie mogę mówić.
Za mało słów.
Za dużo myśli.
Nie mogę pozbyć się lęków.
One są silniejsze.
One mają większą moc.
Nie mogę ich odgonić...
 

 
"Znowu wydawało mi się, że kogoś widziałam... Boje się ! Jak siedziałam ze wszystkimi i jak wracałam do domu wszystko było OK.. Chciałam posiedzieć chwilę dłużej, ho chciałam się pouczuć i znów się zaczęło ... !BOOOJE SIĘ MISIAA ! W POKOJU BYŁO JESZCZE DOBRZE,ALE JAK WYSZŁAM PRZED BLOK NA FAJKĘ I SIE POPATRZYŁAM NA ULICE, TAM GDZIE JUZ NIE MA LATARNI I JEST CIEMNO,zawsze tam patrzę czy ktoś nie idzie, TO WIDZIAŁAM TAKIE DELIKATNE ZARYSY, JAKBY JAKIŚ DWÓCH FACETÓW I MACHALI DO MNIE ŻEBYM TAM DO NICH PRZYSZŁA... ALE JA STAŁAM W MIEJSCU, NIKOGO NIE BYŁO SŁYCHAĆ, KOMPLETNA CISZA, NAWET SAMOCHÓD NIE JECHAŁ GŁÓWNĄ, TYLKO DESZCZ DELIKATNIE PO RYNNIE SPŁYWAŁ..! ODWRÓCIŁAM SIĘ I ZA CHWILĘ ZNOWU TAM POPATRZYŁAM I ZNOWU TO SAMO..! BOOOJE SIĘ ! CZUJE SIĘ JAKBY KTOŚ ZE MNĄ BYŁ, NAWET TU W POKOJU MAM TAKIE WRAŻENIE ..! WRAŻENIE ŻE NIE JESTEM JEDYNĄ OSOBĄ W POKOJU ..!xd WCZEŚNIEJ JAK BYŁAM SAMA W DOMU TEŻ MIAŁAM TAKIE WRAŻENIE,ALE TERAZ JEST MAMA ALE JUŻ ŚPI.. KURWA BOOOJE SIE MISIA .. ! ;c " - przez kolejne 3 noce nie spałam, totalnie nie wiedząc co myśleć. Miałam wsparcie przyjaciół i już śpię normalnie . Bardzo Im za To Dziękuje ! <3
 

 
Nie radzę sobie z tym wszystkim.
Z tym że GO już nie ma.
Choć jest tam gdzie bywalismy razem.
Ale nie ma GO przy mnie.
Kolejna nie przespana noc.
Kolejne wylane łzy w poduszkę.
A rano? Tylko wory pod oczami i...
Zakładany uśmiech. .
  • awatar Gość: @BlackRainbow666: DOKŁADNIE!!
  • awatar BlackRainbow666: i wmawiasz sobie: „on wcale nie jest mi potrzebny”
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

JA BYM CHCIAŁA TERAZ ZASNĄĆ, ALE JUŻ TAK NA DŁUŻEJ. ŻEBY SIĘ OBUDZIĆ I ŻEBY BYŁO JUŻ DOBRZE. ŻEBY NIE BYŁO CAŁEJ TEJ SZOPKI, PŁACZU I SMUTKU. ŻEBY PO PROSTU BYŁO DOBRZE.. ;c
 

 
Za każdym razem kiedy do mnie napiszesz na mej twarzy pojawia sie ogromny uśmiech.
Za każdym razem kiedy usmiechniesz sie do mnie czuje sie jak najszczęśliwsza dziewczyna na swiecie.
Myślę o tym, czy ty myślisz o mnie.
Myślę o tb tak często jak sie tylko da.
Cieszę się jak mała dziewczynka, kiedy mg sie do niego przutulić. Kiedy mg usłyszeć jego głos.
Tak bardzo tęsknię za każdą spędzoną razem chwilą.
http://b1.pinger.pl/4b3da53820cadcc9dac0fb591facd4b5/10833903_858802590842615_32124664.jpg
 

 
Wiesz co najbardziej boli ?
Twoja obojętność..
Nie zauważasz tego jak bardzo mi zależy..
Tego jak bardzo boję się powiedzieć co czuje...;c
 

 
Ale to nie Twoja wina.
Ty nic nie wiedziałes.
Jak bardzo Cię moje serce
Wyjątkowym uczyniło.
To nie Twoja wina,że mnie prawie nie ma.
W dzień uśmiech nie schodzi z twarzy,
Lecz gdy przychodzi noc...
W moich oczach są miliony łez.
Ale to nie Twoja wina..
Ty nic nie wiedziałeś...
 

 
UŚMIECHNIJ SIĘ, PROSZĘ.
NIE BĄDŹ JUŻ SMUTNA.
"ŚWIAT JEST PIĘKNY".
SŁYSZĘ W KÓŁKO.
UŚMIECHNIJ SIĘ, PROSZĘ.
ALE SZCZERZE.
MAM DOŚĆ SZTUCZNOŚCI..

 

 

Zniknij, proszę zniknij.
Krzycze szeptem .
Płacze w cieniu.
Moje życie nie godne jakiegokolwiek poświęcenia.
Zniknij, proszę ..
Nie niszcz mnie już.
Nie chce żyć nadzieją i marzeniem.

 

 

Ejj chciałam Ci powiedzieć, że jesteś całym moim światem. Wszystko co mam. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie! Brakuje mi Twojej obecności w każdej samotnie spędzonej chwili. Tak bardzo chciałabym żebyś teraz była obok, a nie gdzieś tam... Tęsknie tak bardzo. Choć nie widziałam cię od kilku godzin. Cholernie ciężko jest mi się z Tobą zegnać. Bo wolę się witać. Dla Ciebie jestem w stanie zmienić we mnie wszystko. Każde Twoje słowo jest dla mnie jak kwiat dla pszczoły. Każde wypowiedziane przez Ciebie "KOCHAM CIĘ" jest dla mnie jak wielka wygrana w życiu. Tak bardzo chcę Ciebie. Tak bardzo, że jestem w stanie oddać za Ciebie życie !
 

 

Coś się psuje.Coś rujnuje.
Cztery ściany.I brak klamek.
Pomóż. Błagam.
Krzyczę. Piszczę.
Szlocham. Płaczę.
Ciśnienie mi skacze.
Taka presja. To już depresja.
Brak napięcia.
A ta męka. To udręka.
Nie wytrzymuje już gdy wdycham skład powietrza.
To zabija i mnie niszczy.
Proszę pomóż... - krzyczy szeptem.
  • awatar ParanoidLove: super masz blog :) bede tu czesto zagladac<3
  • awatar xostreetdancexo: To mnie niszczy!:( dokladnie tak. Wyniszcza mnie od srodka. Boje sie ze to sie nigdy nie skonczy. xostreetdancexo.pinger.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Chcę płakać, ale nie wiem czy warto. Chcę krzyczeć, ale nie mam siły. Słowa uderzają mocniej niż pięść. Wszystko powoli traci sens. Życie jest piękne, lecz bez Niego traci barwy. Kwiaty już nie pachną tak samo. Słońce nie ma już tego samego blasku, co wcześniej. Nie wiem, dlaczego mi to robisz. Chcę umrzeć, bo tam będzie lepiej... Jestem w stanie wyobrazić sobie mnie i Ciebie. Wspólne rozmowy. Wspólny śmiech. Razem spędzony czas. Dlaczego to, co piękne tak krótko trwa? Nie jestem pewna już niczego z wyjątkiem jednego. Tego, że Go kocham..

 

 

Umieram.
tak
sama
powoli
cierpiąc
i
płacząc
wołając
szeptem
ciebie
ale
ty
tego
nie
słyszysz
a
więc
żegnaj
...
 

 
Coraz mniej jem.
Coraz mniej pije.
Coraz mniej mam ochotę żyć.
Wszystko traci powili sens.
Moje.Nasze istnienie jest coraz mniej istotne.
Nie mam siły wstać z łóżka.
Nie mam siły .. na nic.
Po prostu nie mam siły ŻYĆ.
Przykro mi.
ODCHODZĘ.
 

 


Idę
Się
Zabić
Idziesz?
 

 

Każdego cholernego dnia zakładam na twarz uśmiech.
Robię to by ludzie mnie zaakceptowali. Przecież oni lubią cię takiego jakiego cię widzą. Każdego jebanego dnia czuję okropny ból w moim roztrzaskanym serduszku. Bo patrzę w lustro, choć bardzo tego nie chcę, i widzę TO. !! Nienawidzę siebie za to jak wyglądam. Może i mam piękne oczy albo uśmiech, ale mam jedną największą wadę. Mam dużą motywację, ale brak wsparcia. Może łatwiej byłoby się ... usunąć z tego świata. Może wtedy, w tym innym świecie była bym IDEALNA.Wiem, że może inni myślą o mnie jak o kimś nienormalnym. Ale mnie to nie obchodzi. Albo schudnę, albo umrę..
 

 
A wiesz co ??
Wcale nie potrzebuję Cię do szczęścia.
Poradzę sobie sama.
Żegnaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mówisz, że nienawidzisz, ale tak naprawdę kochasz.
Tęsknisz za każdym spojrzeniem, oddechem, słowem, dotykiem.
Tęsknisz za pocałunkiem i za tym by znaleźć się w objęciach.
Chcesz płakać i szlochać wieczorami,
ale pozostajesz silna, by nie dać po sobie poznać.

 

 
Stałam.
Płakałam.
Siedziałam.
Leżałam.
Znowu płakałam.
I leżałam.
Krzyczałam.
Szlochałam.
Wolałam.
Kochałam.
Znienawidziłam.
Zatęskniłam.
Umarłam..
 

 

Zaczęło się tak po prostu. Jeszcze nie wiedziały co się stanie. Obie przyjaciółki wybrały się na wakacje nieopodal swojego miasta. Wieczorem postanowiły zrobić sobie parę drinków. Świetnie się bawiły i piły dalej. Grały w jakieś gry i dużo rozmawiały na przemian ze śmiechem. Nie wiedząc kiedy pocałowały się. Były speszone tą sytuacją. Dochodziła już 3 nad ranem więc postanowiły iść już spać. Każda miała osobny pokój, lecz znalazły się w jednym. Obie dziewczyny były naprawdę śliczne. W szkole były uważane za najseksowniejsze. Anita to wysoka, szczupła blondynka o niebieskich oczach, niczego jej nie brakowało. Ola, jej kumpela, nieco niższa, również szczupła brunetka o intensywnie zielonych oczach. Były pijane. Leżały na łóżku i zaczęły się do siebie "dobierać". Spędziły ze sobą bardzo erotyczną noc. Rano gdy leżały przytulone do siebie, ciało przy ciele, całkiem nagie nie bardzo wiedziały, co mają zrobić. Doszły do wniosku, że mogą spróbować być w związku. Na początku ukrywały to przed wszystkimi. Jednak nie na długo. Z początku powiedziały rodzinie, następnie przyjaciołom i znajomym. Było ciężko, ale miłość to przezwyciężyła. I w takiej sielance mijały kolejne tygodnie, miesiące, aż w końcu nadszedł dzień ich pierwszej rocznicy. Dziewczyny były bardzo, ale to bardzo szczęśliwe. Pomyślały, że najlepiej będzie jak wyskoczą do klubu wieczorem na imprezę by uczcić to, co jest między nimi. Idąc rozmawiały i śmiały się. Przechodząc na drugą stronę ulicy nie zauważyły nadjeżdżającej z dużą prędkością ciężarówki. Obie dziewczyny zginęły na miejscu. To była tragiczna śmierć młodych, zakochanych dziewczyn, które chciały być po prostu szczęśliwe.

Koniec.


 

 

I znów to samo.
Znów się tne.
Nie wiem po co
I na co.
Po prostu się tne.
Choć mówiłam nie raz już sobie
Że koniec z tym na zawsze..
Ja sie tne i tne
Okaleczakm
Rysuje
Nazwij to jak chcesz.
Ale ja sie tne i tne i tne...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Znów siedzę sama. Za oknem deszcz i delikatna burza. Leżę na łóżku z laptopem obok. W tle leci cicho muzyka. W dłoni trzymam telefon z wyświetlonym SMS' em. Zastanawiam się co odpisać. Coraz bardziej wsłuchuje się w słowa piosenek, czując jak w moich oczach pojawiają się łzy. Po kilku minutach w końcu zdecydowałam się odpisać. Dodaje kolejny wpis na bloga. Słyszę wołający mnie głos, ale ignoruje to. W tym momencie mam ochotę być sama, albo z Nią. ! Popadam już delikatnie w depresję. Nie wiem, co się dzieje wokół.. Mam ochotę odpalić papierosa i napić się wódki, ale obiecałam sobie, że już nie będę... Więc biorę do ręki żyletkę i .. jedna, druga, trzecia... dziesiąta kreska krwi na mojej ręce się pojawia.. Pytają się mnie, dlaczego się tnę. Często odpowiadam, że to jest czasem silniejsze ode mnie, że jak kiedyś spróbowałam to już nie mogę przestać.. Na początku mi wierzyli, ale to zdarzało się coraz częściej.. Nie mogłam już powtarzać tego samego.. Postanowiłam zmienić styl. Nosić długie ubrania, przeważnie w ciemnych odcieniach. Ale nie chciałam być kimś w stylu " metalowiec" czy coś takiego. Po prostu z dziewczyny noszącej kolorowe ubrania, nie wstydzącej się pokazywać swoje ciało, stałam się dziewczyną noszącą ciemne ubrania zakrywające jak największą powierzchnię mojego ciała. Nie wiem, co mnie tak zmieniło. Może to, że się niedawno przeprowadziłam do nowego miasta? Ehh.. to jest ogromna zagadka.. Ale trudno. W szkole pytają się jakie mam marzenia. Odpowiadając im muszę kłamać . " Moim marzeniem jest być bardzo sławnym. " itp, itd. Ale tak naprawdę moim marzeniem jest, żeby umrzeć. Ta myśl mnie uspokaja, gdy jestem zdenerwowana, niespokojna i gdy nie mogę zasnąć. Śmierć stała się dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałam. Siostra, która kocha mnie ponad wszystko. Która chcę dla mnie jak najlepiej. Ona zrobi wszystko, żebym była szczęśliwa. Ona jest w stanie mnie zabić, żeby spełnić moje marzenie.


  • awatar † ŚMIERTELNA †: Extra : D
  • awatar marida011: Przyjemny blog. ;D Zapraszam: https://www.facebook.com/pages/Zakocha%C5%84ce/525950927470108 oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts a także: https://www.facebook.com/pages/Dzia%C5%82aj-Reaguj-Czuj/216868435147058 Zapraszam na blogi: http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/ http://moja-lektura.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Tulona przez samotność. Oswojona z bólem i cierpieniem. Nieczuła na ludzkie uczucia.
Zapomniała już, co to miłość i ciepło. Już od dawna, bardzo dawna, była sama. Trochę, bardzo, tęskniła za miłością, lecz nie chciała się przyznać przed samą sobą. Oszukiwała się na kazdym kroku.'' Ale to nic, przecież się kochamy''. Niewiadomo czemu te słowa wciąż brzmiały w jej głowie.
 

 

umieram . umieram sama . bo nikt nie potrafi mnie zrozumieć. mimo ze się uśmiecham i wychodzę do znajomych . w mojej duszy jest rozpierdol. istnieje tam ogromna pustka. zawsze długie rękawy. nie chcę żeby ktoś widział. widział że coś się dzieje. i tak tego nie zrozumie. pokiwa pewnie głową i przytuli. ale co oni mogą wiedzieć o problemach? mają idealne życie. niczego im nie brakuje.. ale gdy przyjdzie co do czego to nie potrafią pomóc. bo samotna dusza to taki mały ubytek . siedzę przy oknie i odpalam papierosa. dużo mślę. w pokoju cicho leci jakaś smutna piosenka.. w oczach mam łzy, ale nie z powodu piosenek. lecz dlatego, że nie mam pojęcia co zrobić, żeby w końcu było dobrze. muszę wszystko poukładać. muszę przeprosić wszystkich za moje błędy, lecz to nie będzie łatwe. muszę przeprosić za moję wady. muszę nauczyć się kochać mimo wszystko. nauczyć się zaakceptować wady innych.. chyba muszę jednak umrzeć. ;cc
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Byłam sama. Nikt mnie nie kochał. Nikt we mnie nie wierzył. Byłam kiedyś ambitna, miałam dużo wspaniałych marzeń. Kiedyś byłam SZCZĘŚLIWA.. Już zapomniałam jak to jest.. ;c Teraz moi jedyni przyjaciele to żyletki, tabletki i fajki.. Moim jedynym marzeniem jest Śmierć. Nie mogę spać, moje oczy ciągle płaczą. Dla mnie to już norma. Ciemność w moim pokoju, ciemność w moim sercu, ciemność w mojej duszy. Żyję tylko dla zasady. Choć wcale nie muszę. Moją śmierć planuje bardzo uważnie, wszystkie szczegóły dokładnie umieszczam w mojej głowie. Teraz siedzę w kącie, w ciemnym pokoju z laptopem na kolanach i piszę bloga. Piszę w nim co czuje, jak wygląda moje życie. Wszystkie szczegóły. Patrzę w komy i znowu to samo.. Tyle pytań, które się ciągle powtarzają.. " dlaczego dodajesz takie wpisy.? ", " jesteś młoda, dlaczego chcesz umrzeć? " itd, itp. Nie chcę żyć, ponieważ nie mam dla kogo. Kiedyś Ktoś, kto był dla mnie całym światem .. ODSZEDŁ. Nie wiem dlaczego. Nie zostawił żadnej kartki, żadnego sms ani wiadomości. Świat przestał dla mnie istnieć.. nie mam ochoty na nic, prócz cięcia się.. Spójrz na mnie.. albo wiesz co? Lepiej nie, bo nie znajdziesz miejsca bez .. ehh
Ciągle pustka. Nic mnie nie cieszy. Tylko jedno jest w stanie wywołać malutkie uniesienie moich kącików ust do góry. Myśl o śmierci.. Kocham to uczucie, gdy z mojego zniszczonego ciała leci kolejna struga krwi. Kocham to uczucie, gdy wchodzę na wagę i znowu licznik pokazuje kilka kilogramów w dół. Chciałabym być idealna. Bo na pewno nie jestem idealna. Bo jeśli była bym to by nie odszedł ode mnie. Mam ogromną nadzieje, że Tam będę idealna. Że kiedyś tam u góry spotkamy się i powiesz mi jak bardzo żałujesz, że mnie straciłeś. Ale na tym świecie to już nie istotne.. Moje życie w tym momencie jest nie istotne.. Jak zwykle sama.. UMIERAM.
 

 

Niedawno zapytałam się mojej dziewczyny "co by zrobiła, gdybym umarła? ". Odpowiedziała mi tylko cisza i odgłos naszych oddechów. Minęła dłuższa chwila. Milczałyśmy razem. Ja w oczekiwaniu na jakąkolwiek odpowiedź. W końcu coś. Z jej oczu spłynęły łzy. Po chwili zaczęła mówić.
" Ja bym bez Ciebie nie przeżyła. Kurwa, nie dała bm rady. A co jeśli któregoś dnia naprawdę zabraknie Ciebie obok mnie? Zabiję się! Najpierw będę przychodzić na Twój grób. Będę dużo płakać, prawie na śmierć. Pożegnam się z rodziną, z przyjaciółmi mówiąc, że jadę na długie wakacje. Potem zabiję się! Zostawię jeszcze list napisany przez moje roztrzęsione dłonie. Napiszę w nim jak bardzo Cię kocham, dlaczego "to zrobiłam", że bardzo wszystkich przepraszam. Przyjdę nocą na grób i zrobię to. Wezmę ze sobą tabletki i wódkę, albo żyletek ze sto. Wszystko jedno jak, byle by być przy Tobie skarbie. Kocham Cię i nigdy nie pozwolę, żebyś była sama, nawet tam u góry, nawet jeśli będziesz chciała. Nie pozwolę na to !... "
Po tej odpowiedzi zapadła cisza. Przytuliłyśmy się i zaczęłyśmy razem płakać. Dziękowałyśmy Bogu, że mamy siebie. Obiecałyśmy sobie, że już zawsze będziemy razem ..
  • awatar † ŚMIERTELNA †: Tak Własnie . *.*
  • awatar Rozczarowana .. ;c: o boże . jak zobaczyłam to zdjęcie to moje pierwsze wrażenie to ''co za chore osoby ( albo coś w tym stylu ) '' ale przypomniały mi się moje niektóre dni . i pomyślałam, że ja też jestem jedną z dziewczyn na zdj . †
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tęsknić.
To tak jakby wyrwano kawałek Ciebie.
Kawałek Twojego serca.
Jesteś daleko od Tej osoby.
Myślisz ciągle o Niej.
Serce nie chcę już bić z takim zapałem.
Chcesz zrobić wszystko, by móc znów przytulić się,
Znów ją pocałować,
Wyszeptać do ucha
Kocham Cię <3
 

 
To było kilka lat temu. Myślałam, że to już się nie powtórzy. Obiecałam to sobie. Ale niestety zawiodłam samą siebie. Może zacznę od początku. Kilka lat temu bardzo mocno pokochałam kogoś. Ta osoba odwzajemniała moje uczucie, a przynajmniej tak myślałam. Trwało to kilka miesięcy. Były wzloty i upadki, jak w każdym związku. Już pod koniec było bardzo dziwnie. Zawsze się tłumaczył, że zmęczony po pracy, po siłowni. Że się nie spotkamy bo nie ma siły. Ja głupia w to wierzyłam. Któregoś dnia odwołał spotkanie. Więc postanowiłam wybrać się z kumpelą na zakupy. To co tam zobaczyłam bardzo mnie zraniło. Szedł za rękę z jakąś inną dziewczyną. Płakałam. Łzy spływały mi po policzkach mimo wszytko. Patrzył na nią w ten sam sposób, co na mnie. Nie miałam siły już żyć. Wróciłam natychmiast do domu, przepraszając moją kumpelę. W domu nie było nikogo, bardzo mnie to ucieszyło. Pobiegłam do apteczki i wyciągnęłam tabletki nasenne mojej mamy, wróciłam do salonu i wyciągnęłam z barku wódkę mojego taty. Zamknęłam się w łazience. Płakałam jeszcze mocniej. Po twarzy spływały mi łzy z makijażem. Napisałam krótki list. " Mamo, Tato... przepraszam. Bardzo Was kocham, ale już nie mogę dłużej żyć. Za bardzo go kocham, żeby żć bez niego. Bardzo mnie zranił. Jeszcze raz bardzo Was przepraszam, za wszystko.. ". Zdążyłam jeszcze napisać sms do przyjaciółki o podobnej treści. Minęła krótka chwila a w dłoniach miałam już tabletki i wódkę. I stało się. Poczułam na policzku chłód zimnej podłogi. Nie wiem, co było później. Obudziłam się w szpitalu. Przy łóżku siedzieli moi rodzice i moja przyjaciółka. Zaczęłam płakać. Nie chciałam żyć. Parę dni później wyszłam ze szpitala. Chodziłam na terapię. Wydawało się, że jest już OK. Bałam się miłości. Lecz znowu popełniłam ten błąd. Zakochałam się. Było idealnie, lecz historia lubi się powtarzać.. Tym razem UMARŁAM.
 

 
To była zima. Wieczór i straszny mróz. Wracałam wtedy do domu od koleżanki. Chciałam jak najszybciej wrócić do domu i ogrzać się pod ciepłym kocem. Założyłam słuchawki i włączyłam głośno muzykę. Szłam bardzo szybko, co chwilę potykając się na śliskim chodniku. Postanowiłam iść przez park-bo szybciej. Bałam się. Zaczęłam się rozglądać dookoła siebie, ale nic nie widziałam. Nagle zadzwonił do mnie znajomy, zaprosił do klubu na drinka. Wachałam się, lecz poszłam. Nagle huk i ciemność. Obudziłam się w jakimś cimnym pokoju, w kącie widziałam tylko zapalonych pare świec. Leżałam na jakimś starym łóżku, chciałam wstać. .. Lecz coś mi nie pozwoliło. W tym momencie zorientowałam się, że to niemożliwe, ponieważ jestem przywiązana. Ogarnęła mnie ogromna panika i niewyobrażalny strach. Oczy miałam pełne łez. Chciałam krzyczeć, lecz gardło miałam zaciśnięte z przerażenia. Leżałam dość długo, może 30 min, może więcej. Usłyszałam kroki, a w drzwiach ujrzałam sylwetkę wysokiego i dobrze zbudowanego mężczyzny. Niestety, twarzy nie zdołałam ujrzeć, gdyż blask świec był za słaby. Bałam się. Zbliżył się do mnie powoli. Gdy stał już obok łóżka poczułam bardzo przyjemny zapach męskich perfum. Zaczął gładzić dłońmi po moich włosach, delikatnie zjeżdżając na policzki i ...zaczął zdejmować mój sweter odsłaniając moje piersi. W pokoju nie było zimno, ale mimo wszystko miałam gęsią skórkę i dreszcze. On mnie... on mnie dotykał. Bez żadnego słowa, spojrzenia. Po prostu, dotykał mnie. W końcu .. zrobił to! On mnie ...ZGWAŁCIŁ!! Przecież ja miałam tylko 16 lat. Nigdy nikomu nic nie zrobiłam. Gdy mnie znaleźli. .. To było straszne! Policja mówiła, że było dużo krwi, że to był bardzo brutalny gwałt. Moje ciało było zmasakrowane. Niestety to ostatnie widziałam. . Widziałam jak mnie wynoszą w czaar... widziałam to z NIEBA! !
 

 

Dlaczego? !
Dlaczego ja muszę tak cierpieć?
Krwawie od środka.
Krwawią moje ręce.
Łzawią moje oczy.
Uginają się nogi.
W dłoni trzymam żyletkę.
Kulę się sama w kącie.
Szukam pomocy w bólu.
Odnajduje ukojenie w ranach.
Chcę spełnić moje największe marzenie.
Chcę żyć, ale po drugiej stronie...